Projekt Dunny DrummerZ

Zacznę od tego, że Tomek i Piotrek - jak zwykle zresztą - postanowili, że zrobią coś baaardzo głupiego. No i z braku twórczych zajęć wpadli na pomysł nagrania płyty. Jak na razie nagrali(śmy) dwie acapelle, już po masteringu ^^', jest gotowa okładka i dwa pliki; jeden na Youtube oraz mp3 na wrzucie. to ja zostawiam Was sam na sam z tym gównem *_*.




Dunny DrumerZ - 01 - Intro (Norrvit, Petet)

Em jak miiiiiłość. (^^')

Lucek gra w szachy w swoim obejściu z Kisielem, ale gra nie sprawia panom satysfakcji. Ile można grać w szachy?! Zaczynają grać w karty, najpierw w brydża (niestety, owcom dobranym do czwórki nie idzie gra najlepiej), potem w pokera. Kisiel przegrywa w ostatecznej rozgrywce cały swój majątek w tym promocyjne miejsce w kolejce na przeszczep serca w szpitalu MSWiA (pomimo, że serce ma zdrowe, zapisał się bo była niedroga okazja), jest zdesperowany! Proponuje Luckowi sport bardziej wymagający. Przez chwilę panowie rozważają konkurs, kto napisze na forum internetowym bardziej krytyczną opinię o prezydencie i premierze. Ale zarzucają ten pomysł jako konkurencję zbyt ekstremalną. Wybierają zawody strzeleckie znane w świecie sportu jako �rosyjska ruletka�. Lucek przypomina sobie, że kiedyś jego dziadziuś otrzymał paczkę z Ameryki od swego brata, który wyemigrował do nowego świata w poszukiwaniu lepszego życia. Przodek, wobec braku środków do życia, wziął udział w jakiejś lokalnej awanturze i wkrótce zasłynął wśród swoich kolegów, zwanych konfederatami, jako generał Lucious Bridge vel �Grabinabutcher�. Właśnie po nim została w rodzinie pamiątka w postaci Colta, w rodzinie zwanego koltem. Chłopy ładują jeden nabój do bębenka tej pamiątki rodzinnej i rozpoczynają rozgrywkę. Lucek dla dodania odrobiny ognia do sportowej rywalizacji stawia dodatkowo Barbarę jako nagrodę dla zwycięzcy. Pierwszy strzał, drugi, trzeci, czwarty, nic. Jeszcze dwie możliwości, Kisiel bierze pistolet, przystawia do skroni, piąta próba� cyk � pusty odgłos informuje zawodników, że i piąta komora jest pusta. Ale w tym samym momencie Kisiel uświadamia sobie, że wygrał właśnie Barbarę. Nie oddaje więc rewolweru Luckowi, którego kolej strzału nadeszła, tylko błyskawicznie przystawia sobie przyrząd do Kiślowej głowy i bez namysłu strzela.

Na szczęście wiejską drogą jedzie dr Lubicz, który zabłądził wracając z pola golfowego. Widząc zabudowania, wszedł spytać o drogę i niechcący został świadkiem zdarzenia. Bez namysłu zadzwonił do swojego lokalnego NFZ, po półtorej godziny, otrzymawszy zapewnienie, że fundusz zwróci środki, błyskawicznie przystąpił do ratowania życia. Na szczęście nie wszystek kisiel ze łba Kisiela wyciekł, więc dr Lubicz, używając amatorskich narzędzi które akurat były pod ręką, tj. motyki, sierpa, młota, radła i egzemplarza Trybuny Ludu z lutego 1976 roku, przeszczepił nieszczęsnemu Kisielowi mózg owcy� Dzięki temu zabiegowi Kisiel odżył i stał się nowym człowiekiem, poczuł zew nowych czasów, zaczął robić karierę� I najważniejsze - już nigdy z Luckiem w szachy nie przegrał�

Kotowicz nudzi się podczas nocnego dyżuru. Aby nie zasnąć z nudów dzwoni do różnych stacji radiowych i robi sobie żarty podając się za fikcyjne postacie i opowiadając różne głupoty. Ale to też go nudzi, postanawia więc zrobić kawał dużego kalibru � dzwoni więc do radia Maryja i podaje się za Polaka � emigranta, który dorobił się w Kanadzie i chce wesprzeć rozgłośnię finansowo. Ojciec dyrektor jest zachwycony, ale niestety żart nie udaje się. Kotowicz mówiąc �gudbaj father Rizzik� nie wytrzymuje i wybucha śmiechem. Rozeźlony redemptorysta, świadom, że padł ofiarą niewybrednej kpiny, rzuca na dowcipnisia klątwę. W Kotowicza wstępuje demon i odtąd opętany lekarz przepisuje pacjentom wyłącznie colhydron i pavulon. Współpracownicy widzą, że jest źle i próbują jakoś pomóc, ale gdy nieszczęsny medyk zaczyna chwalić finansową sytuację polskiej służby zdrowia i czytelnie wypisywać recepty, przyjmują do wiadomości, że sytuacja totalnie wymknęła się spod kontroli i zwykłe środki nic tutaj nie pomogą.
Po kilku dniach jasne staje się, że bez egzorcyzmów się nie obędzie, niestety, próby podejmowane przez lokalnych wypędzaczy diabła nie są zbyt skuteczne. Trzeba zadziałać radykalniej. Na szczęście dla Kotowicza okazuje się, że w naszym kraju przebywa czasowo �padre el zezo�, słynny egzorcysta z Boliwii, który przyjechał do Polski z serią odczytów po uniwersytetach trzeciego wieku województwa podlaskiego. O dziwo, ten chętnie godzi się zająć trudnym przypadkiem Kotowicza. Egzorcystą tym okazuje się być nie kto inny, jak Kamil, który po swoim tajemniczym zniknięciu wyjechał do Boliwii i wstąpił do zakonu. W ramach akcji misyjnej w Andach brał udział w zwalczaniu lewicowej partyzantki oraz ukończył wieczorowo technikum egzorcystyczne. Otrzymawszy uprawnienia odnosi spektakularne sukcesy, okazuje się, że w nowej dziedzinie obdarzony jest niesamowitym talentem. Odtąd staje się znany bardziej nie pod swoim zakonnym imieniem brata Muchozola, ale właśnie jako El zezo, nieustraszony pogromca demonów i komunistów. Odprawia rytuał nad Kotowiczem i bez trudu wygania demona, który wyjawia swe imię � Rokita. Ale jak się okazuje, nie jest to jedyny demon, z drugim sprawa jest dużo cięższa. Egzorcyzmy trwają 3 dni i 3 noce bez przerwy, i choć wyczerpujące, kończą się powodzeniem. Na koniec padre Bosak pyta demona o imię. Ten początkowo broni się przed ujawnieniem, kręci, zmyśla coś, że nazywa się Legion i tym podobne bzdury. W końcu przyciśnięty przyznaje się, że jego imię jest Donald, a skutecznym czarem, który to sprawił, jest wywleczenie dziadka w wehrmachcie�

Rozlewnia �Daru Grabiny� stoi na skraju bankructwa. Wydobywana w Grabinie woda nie wytrzymuje konkurencji ze sprowadzaną z Chin podrabianą wodą �Gar Drabiny�. Ratunkiem dla produktu niespodziewanie okazuje się seria katastrof: w okolicach Grabiny ma miejsce karambol, w którym rozbija się konwój złożony z 200 wagonów przewożących do Niemiec rosyjskie paliwo lotnicze. Zawartość kontenerów przenika do gleby. W tym samym czasie okoliczni rolnicy, protestujący przeciwko �nie do końca wiadomo czemu� opróżniają do gruntu przydomowe szamba, których zawartość również przenika do ujęcia wody. Wzbogacona w ten sposób woda z Grabiny okazuje się niesamowitym hitem wśród konsumentów � najpierw na skalę lokalną, chwilę później na punkcie �Daru Grabiny� oszaleje cały kraj, po tygodniu jest to już sztandarowy produkt eksportowy kraju � do tego stopnia, że Rosjanie zamykają gazociąg i rurociąg dla transferu na zachód ropy oraz gazu i ciągną tymi rurami cudowną wodę z Polski�

Peter trzyma rękę na pulsie: wobec kosmicznych zysków tworzy lokalną drużynę piłkarską, która zostaje nazwana FC Vagina Grabina. Drużyna zostaje zgłoszona do rozgrywek polskiej C klasy. Dzień po tym w wyniku afery korupcyjnej wszystkie drużyny I, II, III i każdej innej ligi zostają zdegradowane w wyniku afery korupcyjnej i w ten sposób FC Vagina jako jedyna drużyna nieskompromitowana w aferze awansem zostaje sensacyjnym mistrzem Polski! Zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów ze słynną Barceloną. W perspektywie tego wydarzenia Peter, wykorzystując weksle za niezapłaconą licencję "L kak lubov" kupuje do drużyny od Rosjan brazylijską gwiazdę rosyjskiej ligi Wagnera Love, który nazwiskiem pasuje do serialu i drużyny jak ulał..

Bliźniaki też się nudzą, zabawiają się w sposób znany bliźniakom całego świata, mianowicie zamieniając się rolami. Ich ofiarą pada Kinga, do której chadzają na przemian, a później wymieniają się recenzjami. Niestety, Kinga dość szybko orientuje się, że jest ofiarą żartu i wymyśla perfidną zemstę, kiedy po raz kolejny stwierdza, że do jej sypialni zamiast ślubnego Piotrka, zawitał szwagier Paweł, wykręca się pod pozorem pójścia do toalety i ucieka z pomieszczenia. W kuchni zastaje rozbawionego żartem Piotra. Proponuje mało kumatemu małżonkowi lepszy żart, inną zamianę ról. Piotrek ma iść do sypialni i udawać Kingę, ale w taki sposób, żeby Paweł nic nie spostrzegł. Piotrkowi propozycja dowcipu tak się podoba, że biegnie do wyra i (czego się nie robi dla żartu) spędza upojną noc z bratem. Rano chłopaki budzą się razem, a o towarzyszącym im niesmaku chyba nie trzeba więcej pisać. Ale ich zemsta na Kindze będzie po stokroć straszniejsza!

Barcelona przyjeżdża na mecz do Grabiny. Gwiazdorzy z Katalonii podczas treningu piją duże ilości Daru Grabiny, ale nie posiadając słowiańskiej odporności, kolokwialnie mówiąc, lulają się w trupa. W wyniku kiepskiej dyspozycji Blaugrany, której zawodnicy ledwo stoją na nogach, Grabina wygrywa 2:0 i droga do elitarnych rozgrywek stoi otwarta, wystarczy tylko osiągnąć korzystny rezultat w rewanżu na Camp Nou.

Bliźniacy idą do najbliższego urzędu gminy i składają wniosek o zmianę nazwiska na takie, jakie w dowodach osobistych mają wpisane pan prezydent i pan premier. Wychodzą z urzędu jako bracia K., dodatkowo w drodze do domu Paweł przygarnia ulicznego dachowca. Po powrocie do domu mściwie komunikują Kindze, że odtąd będzie mieszkała pod jednym dachem z braćmi Kaczyńskimi. Zemsta udaje się nadzwyczajnie, dziewczyna nie wytrzymuje takiego wstydu i załamuje się totalnie.

FC Vagina jedzie pociągiem na rewanżowy mecz z Barceloną. Niestety, wskutek fatalnej pomyłki sekretarki, która wypełniając list przewozowy źle usłyszała i zamiast Camp Nou, Barcelona, wpisała, Kępno, Bar Celina chłopaki lądują w obskurnej knajpie na obrzeżach tego uroczego miasteczka w centralnej Polsce Barcelona otrzymuje walkower i tak kończy się 5 minut sławy dzielnej drużyny z Grabiny.

Cichopek nie może znaleźć sobie miejsca, chcąc wrócić do równowagi psychicznej zaczyna eksperymentować z totalną zmianą miejsca czyli z teleportacją. Gruntowne zgłębianie tematu, studiowanie fachowej literatury z dziedziny fizyki kwantowej, wytrwałe długotrwałe eksperymenty powodują, że po jakimś czasie zaczyna odnosić na tym polu pierwsze sukcesy. Buduje maszynę do teleportacji składającą się z komory nadawczej i odbiorczej. Polega to mniej więcej na tym, że do komory nadawczej wkłada się przedmiot, wprowadza specjalny program rozkładający jego strukturę na niepowiązane ze sobą molekuły, przesyła do drugiej komory, która na powrót wiąże cząstki elementarne w złożoną całość. Pierwsze próby z materią nieożywioną - posłużyła się brudną bielizną bliźniaków. są o tyle obiecujące, że maszyna nie tylko ją teleportowała, ale i wyprała. Kinga postanawia użyć do eksperymentu istoty żywej (używa w tym celu dachowca należącego do Pawła Kaczyńskiego) i znów sukces! Wtedy decyduje się na test ostateczny i postanawia teleportować samą siebie. Niestety, drobne niedopatrzenie prowadzi do wielkiego nieszczęścia. Kinga wchodzi do komory nadawczej, nastawia program, ale nie zauważa, że przez przypadek do komory wpada także Mucha, bezduszny komputer zaprogramowany na jedną istotę rozbija Cichopka i Muchę na atomy, przesyła je do komory odbiorczej, gdzie zostają scalone w jedną istotę. Wychodzi Muchopek, straszna hybryda.

Pojawiają się kolejne dowody draństwa Sławka. Właściwe służby udowadniają niezbicie, że współpracował on z Czeka, NKWD, GRU, KGB, UB, SB, WSI, Mossadem i STASI. Dodatkowo znajdują się świadkowie twierdzący, że Sławek jest odpowiedzialny za zamach na Johna Kennedy'ego, Ulofa Palmego, Indhirę Ghandi oraz za wypromowanie na polskim rynku muzycznym zespołu Ich Troje i Piotra Rubika, a na wydawniczym Doroty Masłowskiej. Gdy wydaje się, że jego skazanie jest już przesądzone, Marzena zeznaje, że za to wszystko odpowiedzialny jest Kuba. Po krótkim procesie poszlakowym policjant amant zostaje więc skazany na 15 lat zaszczytnej służby na galerze pod nigeryjską banderą Sławek oczyszczony z zarzutów kupuje na stadionie 10-lecia porcję polonu i mówi Marzenie, że to lekarstwo na postrzelone kolano niestety, postrzelonej babie i scenarzystom nawet polon nie pomoże.

Najlepsza płyta hh XXi wieku!

"Prawdę mówiąc nie czekałem jakoś specjalnie na nowy krążek Eldo. Nie podobało mi się zbytnio, że Leszek wydaje w My Music, obawiałem się, że wydawca zmusi go do dużych ustępstw i płyta będzie popową papką. Na szczęście pomyliłem się okrutnie. Płyta jest po prostu R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-A!!! Tekstowo - mistrzostwo świata. Kawałek "Dzieciństwo", w którym Eldo słowem obrazuje swoje dziecięce przeżycia w szarych polskich latach 80 sprawił, że uśmiechnałem się nostalgicznie: przecież ja też mam takie wspomnienia. Pięknego kawałka o miłości "I'm in love" czy też moim zdaniem najlepszego na płycie "Styl, flow i oryginalność" można słuchać bez końca. Wielkie brawa dla producentów: Flamastra, Kixnara, Deny i Daniela Drumz, to dzięki nim płyta brzmi wyjątkowo. Gości tylko dwóch, ale i Pjus, a w szczególności Diox dotrzymują Eldo kroku. Podsumowując, jeżeli oczekujecie inteligentnych, świetnie złożonych, zarymowanych bardzo dobrym flow tekstów i idealnie do nich dopasowanych podkładów nie zwlekajcie: Kupujcie, kupujcie, kupujcie. A później zatopcie się w fotelu i życzę przyjemnej podróży, gwarantuję, że nie będziecie żałować..." Tą opinię podzielam również i ja! ściągajcie! Specjalnie na potrzeby bloga zrobiłem upload tej znakomitej produkcji!

  1. Co słychać?
  2. 27
  3. Szyk
  4. Noc, rap, samochód
  5. Noc (skit)
  6. Zamieć prawdę pod dywan
  7. Krew, pot, sperma i łzy
  8. Dzieciństwo
  9. I'm in love
  10. Styl, flow, oryginalność
  11. Dany Drumz gra funk
  12. Ferajny
  13. Spacer - NAJLEPSZY WAŁEK!!!
  14. Są rzeczy, których chciałbym nie pamiętać
  15. Więcej
  16. Koniec

Iphone Theme

W czasie mojej nieobecności (byłem na obozie ze starą klasą) stało się coś niefortunnego. Mianowicie, mój daddy rozwalił wyświetlacz mojego palmtopa Asusa a636n. Na domiar złego, zbliżał się termin naszego wyjazdu - bez nawigacji ani rusz! A sama naprawa trwa ok. czterech tygodni. Palmtopa wysłaliśmy w połowie lipca, jeszcze nie doszedł. Trzeba było jakoś wybrnąć z tej sytaucji. W efekcie zakupiliśmy palmofon - Eten Glofiish x500. Mija właśnie 5 tydzień użytkowania, jednak po miesiącu zacząłem zazdrościć posiadaczom iPhone'a tego fantastycznego interfejsu. Postanowiłem coś z tym zrobić. Fotki? na zachętkę macie dwa screeny. Więcej?


Nike North Carolina Jersey


Witam! Już sporo czasu od mojego ostatniego postu, więc uzupełniam braki. Od kwietnia znowu zacząłem trenować basket, a moja koszuleczka Adasia zrobiła się za mała. Postanowiłem nabyć coś oldskulowego. W związku z tym zakupiłem na alle[dro]go.pl dżerzi Północnej Karoliny. xD. Całość jest naprawdę ładnie wykonana jednak ku mojemy ogromnemu zdziwieniu eLka amerykańska, a europejska to dwie bajki. Najlepiej zoobrazuje to reakcja Wojtaszka - "Nie boisz się, że za szybko z niej wyrośniesz?". Zostawiam Was z fotką.

AQQ 2

Minął ponad miesiąc od opublikowania ostatniej notki, ale powracam z czymś wielkim - AQQ 2. Chociaż wczoraj wyszła wczesna wersja beta nowego AQQ, to już działa całkiem stabilnie. Największą nowością jest obsługa jabbera (eronek@aqq.eu). Nie będę Wam więcej poprostu zainstalujcie! Na zachętę dołączam screena.


Stage6

Całkiem przypadkiem natknąłem się na projekt korporacji DivX - Stage6. Generalnie jest to stronka gdzie ludzie wrzucają filmy - niby nic nowego, aczkolwiek w przeciwieństwie do YouTube możemy znaleźć tam pełnej długości filmy / klasyki i nowości.

Nie mam pojęcia jak to jest legalne ale z tego co widzę to filmy nie znikają w przedziwnych okolicznościach a sam serwis ma się świetnie…

Ostatnio trochę zaspamowane przez pakistańców i innych ciapatych…

Komentarze. #1


Buehehehe. Take a look at it.

Jacash

Określę naszą dzisiejszą lekcję niemieckiego jednym wyrazem, BK! Jacek ze swoim odgłosami był genialny. A na przerwie nagraliśmy koma Michaszka zarąbiste video. Jeśli się pośpieszy to dam na Youtube'a. A póki co macie MP3.

Jacek - #1
Jacek - #2
Jacek - #3

Filmiki YouTube.


TzG: Komedia

Buahaha...To było niewiarygodne. Co? Tanie jurorów w TzG. Jak oglądałem W odeckiego to normalnie beczałem ze śmiechu. xD. Pavlović zatańczyła - przynajmniej jak dla mnie - śśświetnie. A Galiński sie przechwalał, a nic wielkiego nie pokazał. A Kuba i Szymek, killazduo. Macie vid.

Heloł ewrbadi!

Dlaczego Verka nie wygrał(a) Eurowizji? To hańba że zajął(a) dopiero 2. miejsce. Oblukajcie klip.

(Moja) pracka na WOS. ^^

Pokolenie młodzieży to pokolenie, które czuje się jak dorośli i chce, aby ja tak traktowano, a z drugiej strony ma niespożytą energię i mnóstwo pomysłów, które nie zawsze uchodzą za poważne i godne naśladowania. Problem, który gnębi nas młodych to – „co zrobić ze szkołą aby z przyjemnością się do niej chodziło” – Jak możemy ją sobie wyobrazić aby było w niej tak jak w domu.

Jest to przecież miejsce w którym każdego dnia przebywamy wiele godzin.O niej myślimy, mówimy a także piszemy- dobrze i źle. Spróbujmy sobie pomóc i stwórzmy szkołę, aby nauczyciele i uczniowie z przyjemnością do niej chodzili. Jestem przekonana, że główną rolę musiałaby odgrywać przyjaźń i zrozumienie. Nauczyciele byliby wyrozumiali względem swoich uczniów, a my zdyscyplinowani i posłuszni. Nikomu nie chciałoby się robić głupich kawałów i złośliwych dowcipów bo przecież bylibyśmy przez wszystkich traktowani jak dorośli, a dorosłym nie wszystko wypada.

Każdy mógłby pogłębiać swoje zainteresowania z przedmiotów które najbardziej go interesują. Osobę , która z przyjemnością uczy się biologii i j. angielskiego inaczej traktowano by na lekcjach matematyki. Wiadomo przecież, że nie wszyscy rozumieją przedmioty ścisłe i nie wszyscy z łatwością uczą się języków obcych. Tylko od nauczyciela zależy, czy z sercem na ramieniu będziemy czekać na lekcje, do których niechętnie podchodzimy, bo ich po prostu nie lubimy, lub z niecierpliwością będziemy czekać na lekcje które nas interesują i ciekawią.

Nie sposób też sobie wyobrazić „super” szkołę bez komputerów i Internetu. Ich obsługi powinniśmy się uczyć każdego dnia. Każda klasa powinna mieć swój komputer, z którego korzystałby tylko nauczyciel. Tam w programie byłyby wpisywane oceny, dane personalne uczniów, ich zainteresowania i programy nauczania z wszystkich przedmiotów. Każdy mógłby zerknąć czego będziemy się uczyć jutro. Uczeń, który byłby nieobecny w szkole, a posiadający komputer w domu, drogą internetową mógłby spojrzeć czego uczyli się jego koledzy, co zadane i jakie oceny wystawili nauczyciele. Pedagodzy zamiast do dzienników, oceny i ewentualne uwagi wpisywaliby do specjalnych programów komputerowych zabezpieczonych hasłem. Wtedy nie miałyby miejsca przykre incydenty związane z dopisywaniem ocen.

Rodzice w ten sposób, codziennie mogliby uczestniczyć w postępach swoich dzieci. Nie byłoby stresu, bo nie otrzymywalibyśmy ocen niedostatecznych. Żarty i kawały też by istniały, ale na specjalnych spotkaniach, które mogłyby odbywać się w każde sobotnie popołudnie. Jedni przy muzyce jeszcze inni uczestniczyliby w rozgrywkach sportowych.

Szkoła byłaby otwarta do późnych godzin wieczornych, a my przychodzilibyśmy do niej nie tylko po to, aby się uczyć, a też, aby porozmawiać o swoich problemach, zabawić się z przyjaciółmi i odpocząć wśród rówieśników. Miejsce to byłoby naszym drugim domem w pełni tego słowa znaczeniu..
Byłaby to szkoła moich marzeń.

Brawo Prokomie!

Mecz świetny! Niestety miałem pecha i w piątek, ktoś kilka minut przede mną kupił bilety na ten mecz. Ale obeznani wiedzą że mecz był transmitowany na TV4. Rozpoczął się o 15.00. Początek całkiem dobry, ale później Anwil przycisnął. II kwarta należała do Masiulisa. Każdy kto mnie zna, że niezbyt przepadam z nim. Jednak to co zrobił w tej kwarcie, przekracza oczekiwania nawet największego optymisty. Trafił trzy trójki na cztery próby, nieźle nie? No i Prokom wygrywał. Trzeciej kwarty zbytnio nie pamiętam, Ale całą czwartą oglądałem na stojąco przed kanapą ^^'. Koncertowo grali Nordgaard i Slanina. później jescze dwie trójki Besoka i Dalmau'a. No i oczywiście zejście Hilla i Otasevica. Pod koniec zszedł z parkietu Pluta. I Slanina przypieczętował zwycięstwo dwoma trafionymi osobistymi. 88-83. Jeszcze taka mała uwaga, gołym uchem(?) było słychać jak stronniczy byli komentatorzy dzisiejszego widowiska. O boże i jak sie podniecali zagraniami Pluty! niemniej, mecz oglądało sie bardzo przyjemnie. Nerwy były nawet większe od tych które towarzyszyły mi w trakcie meczu z Efesem w Eurolidze. To tyle ode mnie.

My Garden

Wolny czas również lubię spędzać w ogrodzie. Staram się pomagać w pracy, ale niezbyt mnie to wychodzi. Częściej gram w badmintona, coś w rodzaju golfa, nogę albo po prostu się obijam. Zamieszczam klika fotek zrobionych dzisiaj.

Wikipedia

Wziąłem się za edycję polskiej wikipedii. Pierwszą edycją było dodanie fotki Łostowic. A konkretnie Ulicy przy której mieszkam - Świętokrzyskiej.Wejdźcie sobię też tutaj.

Porcja Audio CD


Ostatnio wziąłem się za ściąganie AUDIO CD'ków. Ale może mi ktoś do diabła powiedzieć gdzie mogę znaleźć okładki polskie w godnej jakości? Ale przejdźmy do sedna. Ostry Dyżur, 27, Nowy Folder - te płytki ostatnio zassałem na HDD. Nie spodziewałem się, że My Music może wydać dobry HH, a jednak. Eldoka popisał się. Naprawdę bardzo dobra produkcja.

Eldo-27-PL-2007-41ST

Druga płytka to Ostry Dyżur Grupy Operacyjnej. To ci co nagrali tracka o Kononowiczu. Płytkę miło się słucha i co ciekawe jest również ze stajni MyMusic (27, Nowy folder). Podchodzi mi pod Hip-Hopolo.

Grupa_Operacyjna-Ostry_Dyzur-PL-2007-B2RPL


Kryminalni. Głupki co za nietakt.

Zacznę od tego że odcinek który wczoraj leciał na TVN, był ostatnim odcinkiem VI serii Kryminalnych. Był raczej średni, jak dla mnie to zdecydowanie za dużo tych wątków prywatnych, ale i tak jest lepiej niż ostatnio. Ale ta...ta...psycholka. Myślałem, że takich ludzi oprócz mnie nie ma. ;D. Dobrym krokiem było wprowadzenie Kożuchowskiej natomiast złym wepchnięcie na siłę ojca Myszowatego (wiem jestem nietolerancyjny). Podobała mi się również scena w której Basia wpada do wody. Chociaż wydaje mi sie, że samochód topi się trochę wolniej. niemniej, odcinek był średni.

Innowacja w Google Earth.

Tak się przechadzam po różnych zakątkach internetu, aż tu na gle na stronie dobre programy.pl natknąłem się na newsa o następującej treści.

Już niedługo w programie Google Earth będzie można nie tylko oglądać różne zakątki Ziemi ale też posłuchać odgłosów z tych miejsc.Dźwięków dostarczy firma Wild Sanctuary, której właściciel Bernie Krause spędził 40 lat kolekcjonując dźwięki z różnych stron świata. Jego kolekcja liczy 3500 godzin i zawiera niemal wszystko, od trzasku pękających lodowców po odgłosy dżungli nocą. Archiwum Wild Sanctuary wyróżnia się spośród projektów takich jak Freesound tym, że oprócz miejsca zapisy są tagowane także czasem. Dzięki temu będzie można posłuchać jak dane miejsce brzmiało w różnych momentach w przeszłości. Ponadto archiwum jest spójne i prowadzone w bardzo staranny sposób.Nowa funkcja Google Earth ma się pojawić jako rozszerzenie, które zostanie udostępnione 29 maja na konferencji Where 2.0.
Ja jestem bardzo ciekaw tej innowecji, ale póki co pozostaje nam czekać.

Brzydal i Bestia.

...nie, bo dacie te fotki gdzieś na Internet.
Nie. teraz Tak. :P. Oto kilka fotek Rostbefa, trykota, Antrykota, Schabowego, Mielonego i BS'a.

ROSTBEF.

darmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazkówdarmowy hosting obrazków

Kliczek.

darmowy hosting obrazków

Gol Vasqueza

Więc piękny gol no nie? Znalazłem ten filmik na jutjubie już parę dni temu, jednak dodaje go dopiero teraz. Zawszy kiedy patrzę na ten majstersztyk Vasquez'a przypomina mi się Kocur. ;]

Foo.


Raz, Dwa, Trzy - Jedziemy! Sytaucje w szkole mam klarowną odtąd, niektóre osoby lubiane są faworyzowane. Ale sytucja z ocenami też się klaruje więc bedzie spoko. Teraz jeszcze Infa i WOS. Ale głownym tematem mojego wpisu będzie foobar. Taki więc, wczoraj z jednej ze strony torrentowaj sciagnalem skina do PanelsUI i oto efekt. ;D Wyszło całkiem fajnie i niech tylko ktoś teraz powie że foobar jest brzydkie to go kopne w [ beep ].

- AKTUALIZACJA -

Kilka osób pytało mnie jak osiągnąć taki efekt. Daje Wam linka. W archiwum jest instrukcja obsługi.

DOWNLOAD

Pierwsza notka.

Siedzę tutaj, gryząc kromkę chleba gdzieś w wagonie, popadając w agonię. Pogoda dla bogaczy nie jest po ich stronie ale nie wszyscy, nie każdy tutaj wyższy, chociaż gaża statysty nie wystarcza na żywot zajebisty.


 

Copyright 2006| Blogger Templates by GeckoandFly modified and converted to Blogger Beta by Blogcrowds.
No part of the content or the blog may be reproduced without prior written permission.